Urbcast - a podcast about cities (podcast o miastach)
Sep 2, 2026 · 44 min · 12 segments
W najnowszym odcinku rozmawiam z **Martą Sękulską-Wrońską** z pracowni **WXCA** o projektowaniu w dużej skali - i o tym, czy polska urbanistyka ma już własny charakter, którym moglibyśmy się chwalić…
Marta Sękulska-WrońskaGuest
Marcin Wojciech ŻebrowskiHostNo entities detected.
Rozmawialiśmy o dużych projektach mix use i o tym, że Polska ma czasem taki problem, czy polskie miasta z takim opowiadaniem o sobie, z brandingiem.
Szczególnie w kontrze do takich miast jak na przykład Kopenhaga, w której na co dzień mieszkam, która właśnie umie o sobie opowiedzieć.
Sam współtworzyłem raport Copenhagen Way, czyli taka kopenhaska ścieżka z miasta, które prawie zbankrutowało do miasta, które jest teraz niesamowicie atrakcyjne.
I pamiętam, że my też rozmawialiśmy trochę o potrzebie takiej właśnie Polish way albo Warsaw Way i zastanawiam się, czym ta nasza polska urbanistyka, planowanie różni się od jakichś zachodnich wzorców i czy my mamy jakiś taki charakterystyczny właśnie Polish way w projektowaniu.
Chciałoby się powiedzieć, że tak, ale pewnie jest to, jest to dosyć trudne, bo w każdym mieście jest inaczej.
I nawet dzisiaj rozmawiałam właśnie z naszym inwestorem i zauważyliśmy znaczące różnice pomiędzy Warszawą i, i Łodzią.
Można powiedzieć, że dwa ośrodki bardzo konkurujące ze sobą i o ludność, i o biznesy.
No bo jednak Warszawa ma na tyle dużą grawitację, tak? Na tyle, na tyle duże pole przyciągania, że, że raczej jest pierwszym adresem, a Łódź jest tym adresem drugim.
Jest to na tyle blisko, że z Łodzi można dojechać w godzinę pociągiem do Warszawy.
To tyle samo, co samochodem spod Warszawy dojedziesz do, do pracy, tak? Więc, więc to są bardzo konkurencyjne dwa ośrodki i myślę, że myśląc o urbanistyce trzeba o tym też pamiętać właśnie w takich, w takiej skali makro czy w ogóle całego kraju, regionu.
Ale urbanistyka, tak jak ja mam jakąś swoje własne przemyślenia, to nie jest taktyka tu i teraz, tylko to jest w ogóle strategia na kilka lat.
To znaczy cały czas brakuje nam-- znaczy w mojej pracy zawodowej, w rozmowach z urzędami, tak? Z przedstawicielami miast brakuje nam właśnie tej z perspektywy wieloletniej piętnastu, dwudziestu lat, bo wydaje się, że właśnie o mieście, o tkance miejskiej w takiej perspektywie powinniśmy rozmawiać.
Nie tylko tu i teraz i że mamy konkretną jedną inwestycję, którą potrzebujemy wpasować w daną tkankę, tylko właśnie myśleć daleko do przodu.
No i to, że też brakuje tego słownictwa, jak mówimy o takim ogólnym planie rozwoju jakiegoś miejsca, jakiegoś obszaru dużego czy dzielnicy na przykład, no to po angielsku mówi się masterplan i my chyba w Polsce też zaczęliśmy już tego używać, bo nie mamy dobrego odpowiednika.
Rzeczywiście, właśnie jako, jako pracownia od tych zadań specjalnych, tak, tak, to już właśnie to nasze doświadczenie nas pokierowało.
W tym momencie skala też, też powoduje pewną złożoność zagadnienia, bo na poziomie urbanistycznym tych zagadnień jest odpowiednio mniej też bym powiedziała, tak? Ale, ale każdym się trzeba zająć i zrozumieć właśnie działanie jako systemu, a nie jako elementów oderwanych od siebie.
I rzeczywiście ostatni czas, tak jak wy zauważyliście tworząc raport czy koledzy bardziej tworząc raport, właśnie uwolniły się te tereny postindustrialne.
Dla niektórych ten czas się za szybko skończył trwania tej, obowiązywania tej ustawy.
Spowodowało to przynajmniej obecność tej ustawy, właśnie taki focus inwestorów na te tereny.
I to dobrego ta ustawa zrobiła, bo szczerze mówiąc nie wiem, czy byłoby takie zainteresowanie tymi terenami, gdyby nie właśnie taka ustawa, która właśnie niejako promowała te tereny postindustrialne, dopiero później dołączyła tereny po parkach handlowych, prawda? To się dopiero wydarzyło po jakimś czasie obowiązywania tej ustawy.
Rozmawialiśmy o dużych projektach mix use i o tym, że Polska ma czasem taki problem, czy polskie miasta z takim opowiadaniem o sobie, z brandingiem.
Szczególnie w kontrze do takich miast jak na przykład Kopenhaga, w której na co dzień mieszkam, która właśnie umie o sobie opowiedzieć.
Sam współtworzyłem raport Copenhagen Way, czyli taka kopenhaska ścieżka z miasta, które prawie zbankrutowało do miasta, które jest teraz niesamowicie atrakcyjne.
I pamiętam, że my też rozmawialiśmy trochę o potrzebie takiej właśnie Polish way albo Warsaw Way i zastanawiam się, czym ta nasza polska urbanistyka, planowanie różni się od jakichś zachodnich wzorców i czy my mamy jakiś taki charakterystyczny właśnie Polish way w projektowaniu.
Chciałoby się powiedzieć, że tak, ale pewnie jest to, jest to dosyć trudne, bo w każdym mieście jest inaczej.
I nawet dzisiaj rozmawiałam właśnie z naszym inwestorem i zauważyliśmy znaczące różnice pomiędzy Warszawą i, i Łodzią.
Można powiedzieć, że dwa ośrodki bardzo konkurujące ze sobą i o ludność, i o biznesy.
No bo jednak Warszawa ma na tyle dużą grawitację, tak? Na tyle, na tyle duże pole przyciągania, że, że raczej jest pierwszym adresem, a Łódź jest tym adresem drugim.
Jest to na tyle blisko, że z Łodzi można dojechać w godzinę pociągiem do Warszawy.
To tyle samo, co samochodem spod Warszawy dojedziesz do, do pracy, tak? Więc, więc to są bardzo konkurencyjne dwa ośrodki i myślę, że myśląc o urbanistyce trzeba o tym też pamiętać właśnie w takich, w takiej skali makro czy w ogóle całego kraju, regionu.
Ale urbanistyka, tak jak ja mam jakąś swoje własne przemyślenia, to nie jest taktyka tu i teraz, tylko to jest w ogóle strategia na kilka lat.
To znaczy cały czas brakuje nam-- znaczy w mojej pracy zawodowej, w rozmowach z urzędami, tak? Z przedstawicielami miast brakuje nam właśnie tej z perspektywy wieloletniej piętnastu, dwudziestu lat, bo wydaje się, że właśnie o mieście, o tkance miejskiej w takiej perspektywie powinniśmy rozmawiać.
Nie tylko tu i teraz i że mamy konkretną jedną inwestycję, którą potrzebujemy wpasować w daną tkankę, tylko właśnie myśleć daleko do przodu.
No i to, że też brakuje tego słownictwa, jak mówimy o takim ogólnym planie rozwoju jakiegoś miejsca, jakiegoś obszaru dużego czy dzielnicy na przykład, no to po angielsku mówi się masterplan i my chyba w Polsce też zaczęliśmy już tego używać, bo nie mamy dobrego odpowiednika.
Rzeczywiście, właśnie jako, jako pracownia od tych zadań specjalnych, tak, tak, to już właśnie to nasze doświadczenie nas pokierowało.
W tym momencie skala też, też powoduje pewną złożoność zagadnienia, bo na poziomie urbanistycznym tych zagadnień jest odpowiednio mniej też bym powiedziała, tak? Ale, ale każdym się trzeba zająć i zrozumieć właśnie działanie jako systemu, a nie jako elementów oderwanych od siebie.
I rzeczywiście ostatni czas, tak jak wy zauważyliście tworząc raport czy koledzy bardziej tworząc raport, właśnie uwolniły się te tereny postindustrialne.
Dla niektórych ten czas się za szybko skończył trwania tej, obowiązywania tej ustawy.
Spowodowało to przynajmniej obecność tej ustawy, właśnie taki focus inwestorów na te tereny.
I to dobrego ta ustawa zrobiła, bo szczerze mówiąc nie wiem, czy byłoby takie zainteresowanie tymi terenami, gdyby nie właśnie taka ustawa, która właśnie niejako promowała te tereny postindustrialne, dopiero później dołączyła tereny po parkach handlowych, prawda? To się dopiero wydarzyło po jakimś czasie obowiązywania tej ustawy.
The rest of this transcript — segmented and speaker-labeled, so you land on the exact moment something was said
Search every transcript — by keyword, by phrase, or by meaning, across every show Radar indexes
Trends — what is surging across podcasts, measured against its own baseline
Alerts — when a name you follow appears in a newly indexed episode
No account is needed to search Radar.